Ślady przeszłości

Jak w podróż to z bedekerem – historia i współczesność słynnego przewodnika.


Jak w podróż to z bedekerem – historia i współczesność słynnego przewodnika

Bedeker – tak jak electrolux – to słowo, które z czasem zaczęło żyć własnym życiem. Electrolux stał się synonimem odkurzacza, a bedeker – przewodnika turystycznego. Choć pierwotnie to nazwisko niemieckiego wydawcy, Karla Baedekera, dziś w języku polskim funkcjonuje jako rzeczownik pospolity, czasem zapisywany jako beadeker. Według Słownika języka polskiego to „książka podająca informacje o miejscach lub zabytkach oraz praktyczne wskazówki dla osób podróżujących”. I choć jego złoty wiek przypada na XIX i XX wiek, to do dziś bedeker pozostaje symbolem rzetelnej wiedzy o świecie.

Początki legendarnego przewodnika

Historia bedekera zaczyna się w 1827 roku w Koblencji, kiedy to Karl Baedeker zakłada swoje wydawnictwo. Inspiracją do działania była rosnąca popularność turystyki rzecznej po otwarciu linii żeglugowej na Renie. W 1832 roku ukazuje się pierwszy przewodnik Rheinreise von Mainz bis Köln. Przewodnik w formie książki w miękkiej oprawie, o niewielkim formacie z łatwością mieszczącym się w kieszeni męskiej marynarki, a także w damskiej torebce, cieszył się dużą poczytnością. Skłoniło to Karla Baedekera do ponownego wydania tego przewodnika w 1835 roku.

Z czasem pojawiały się kolejne tytuły: o Paryżu w 1860 roku, o Londynie w 1861 roku, a o Szwajcarii w 1863 roku. Przewodniki Baedekera zyskały renomę dzięki rzetelnym opisom, aktualnym informacjom i nowoczesnym mapom. Sam Karl Baedeker podróżował, aby osobiście zbierać dane do swoich publikacji, a polecane miejsca oznaczał systemem gwiazdek.

Złoty wiek bedekera

Szczyt działalności wydawniczej Baedekerowie osiągnęli na początku XX wieku. Do wybuchu I wojny światowej w 1914 roku opublikowali łącznie 78 tytułów: 29 w języku niemieckim, 27 w angielskim i 22 w francuskim. Czerwone okładki przewodników stały się ich znakiem rozpoznawczym, a dla wielu podróżników – gwarancją jakości i wiarygodności.

Cienie historii – wojna i propaganda

II wojna światowa brutalnie przerwała działalność wydawniczą. Ukazał się jedynie jeden budzący kontrowersje bedeker – Das Generalgouvernement z 1943 roku, będący propagandowym przewodnikiem po okupowanej Polsce, opracowanym z inicjatywy Hansa Franka. To wydawnictwo do dziś pozostaje niechlubną kartą w historii marki.

Po wojnie, mimo zniszczeń Lipska i drukarni, Baedeker odrodził się w 1948 roku. Jednak w komunistycznej strefie okupacyjnej działalność szybko została zakazana – nawet plan miasta z zaznaczoną sowiecką komendanturą uznano za zdradę tajemnicy wojskowej. Ocalała część zespołu przeniosła działalność na zachód.

Odrodzenie i współczesność

Od 1949 roku bedekery znów trafiały do rąk podróżników – tym razem z Hamburga, a potem Stuttgartu. Lata 50. przyniosły współpracę z firmą Shell i popularne przewodniki drogowe, a w latach 70. – we współpracy z Lufthansą – powstał imponujący bedeker po USA.

Mimo zmian właścicielskich, wydawnictwo przez długi czas pozostawało firmą rodzinną. Dopiero w 1992 roku markę przejęło renomowane wydawnictwo MairDumont, które kontynuuje publikację bedekerów do dziś, dostosowując je do potrzeb współczesnych podróżników.

Bedeker dziś – klasyka w nowej odsłonie

W erze internetu i aplikacji podróżniczych mogłoby się wydawać, że papierowe przewodniki odeszły do lamusa. Tymczasem bedeker, jak dobrze skrojony garnitur czy analogowy aparat, wraca do łask. Doceniają go ci, którzy w podróży cenią niezależność od zasięgu, wiarygodność informacji i elegancję drukowanego słowa.

Dziś bedeker to nie tylko przewodnik – to symbol klasyki, pasji odkrywania i kultury podróżowania. A jego historia to najlepszy dowód, że z dobrą książką zawsze warto ruszyć w drogę.

Polecamy nasz artykuł w którym podajemy obszerne opisy Karkonoszy i Gór Izerskich z wydania z 1938 roku
RIESENGEBIRGE • GRAFSCHAFT GLATZ
REISEHANDBUCH VON KARL BAEDEKER, ZWEITE AUFLAGE
MIT 28 KARTEN, 28 PLÄNEN, 14 STADTWAPPEN UND EINEM PANORAMA
LEIPZ1G . KARL BAEDEKER . 1938


Baedecker zaczyna się zwrotką wiersza śląskiego poety epoki niemieckiego romantyzmu Josepha von Eichendorffa (1788-1857)

O Täler weit, o Höhen,
O schöner, grüner Wald,
Du meiner Lust und Wehen
Andächt’ger Aufenthalt!

Da draußen, stets betrogen,
Saust die geschäft’ge Welt,
Schlag’ noch einmal die Bogen
Um mich, du grünes Zelt!

Tak to brzmi w tłumaczeniu ks. Jerzego Szymika:
O wzgórza, o doliny!
Zielony, boski las,
Jak krople krwi – maliny,
W rozstania cierpki czas.
Tam w dali, za tym borem,
Zgiełk świata, pustki huk.
Tu cisza. Wiatr wieczorem
Konarów głaszcze łuk.

Fragmenty z przewodnika.

Śnieżka

Schneekoppe (1605 m) (Schneekoppe), dawniej także zwana „Riesenkoppe” lub „Riesenberg” (Riesenkoppe, Riesenberg), będąca najwyższym wzniesieniem niemieckich gór średnich Mittelgebirge), jawi się jako goły, obficie przysypany gruzem stożek zbudowany z granitu i łupków migotliwych.

Na szczytowej wysokości, przez którą biegnie granica między Niemieckim Reichem (Deutsches Reich) a Czechosłowacją (Tschechoslowakei), wznosi się okrągła kaplica św. Wawrzyńca (Laurentiuskapelle; poświęcona w 1681 r., nabożeństwa m.in. odprawiane 10. sierpnia), obok której znajduje się wieża meteorologiczna wybudowana w 1900 roku oraz dwa schroniska (Bauden): po stronie niemieckiej – tzw. Preuska Baude (Preußische Baude (60 miejsc noclegowych – brak pokoi jednoosobowych), zaś po stronie czechosłowackiej – schronisko czeskie, należące do tego samego właściciela (Böhmische Baude). (36 miejsc noclegowych, 1Kc)

Obraz ten, szczególnie o zmierzchu jest znany nie tylko ze względu na rozległą panoramę, ale również za sprawą mnogości kształtów krajobrazowych (Landschaftshorizont):

  • Na zachodzie, charakterystycznie zaokrąglone szczyty oraz rozległymi, wysokimi płaskowyże, które tworzą unikalny krajobraz tego pasma górskiego. – gdzie pojawiają się m.in. formacje określane w oryginale jako Ještěd (pol. Jeszted oraz „Millesohauer” (Millesohauer) oraz inne stożki (Kegel) czeskich gór średnich (Böhmisches Mittelgebirge);
  • Na północno-zachodzie – dominują elementy określane Landskrone – wulkan na Pogórzu Łużyckim (Landeskrono);
  • Na północy i północnym wschodzie, za szczytami góry Góry Kaczawskie (Bober-Katzbach-Gebirge), rozpościera się rozległa śląska równina (Schlesische Landschaft), ciągnąca się m.in. aż do Bolesławca (Bunzlau), Legnicy (Liegnitz) i Wrocławia (Breslau).

Szczególnie uderzający obraz ukazuje się na wschodzie, gdzie szeroka, falista brama otwierająca się ku przestrzeni – tzw. Landeshuter Pforte (Landeshuter Pforte) – jawi się przed obserwatorem, ograniczona z lewej strony przez zalesione stoki Gór Wałbyrzyskich (Waldenburger Berglandes) oraz grzbiet Gór Sowich (Eulengebirge) , a także przez wyrazistą, piaskowcową tarczę Gór Stołowych (Heuscheuergebirge) oraz grzebień Gór Rlickich (adlergebirge). W oddali wyłaniają się przy tym takie szczyty jak Śnieżnika Kłodzkiego (Glatzer Schneeberg (Glatzer Schneeberg) oraz Altvater (Altvater).

Kolejnym imponującym widokiem jest panoramę gór z rozległymi, leśnymi grzbietami kierującymi się ku Czechom – obszar ten obejmuje m.in. tereny wokół Hradec Kralive (Königgrätz) oraz Biały Górę (Weißen Berg) (391 mnom) kolo Pragi.

Ponadto, zachwycają także bliższe widoki w obrębie Kotła Łomniczki (Melzorgrund), położonej na wysokościach aż o 650 m, schodzących do około 500 m (Wallenden Melzorgrund). Jedno spojrzenie na osady rozrzucone w kotlinie Hirschberger (Hirschberger Becken) pod osłoną późnego wieczoru lub też widok wschodzącego słońca przy bezchmurnym niebie, pozostają szczególnie efektowne.
Drogi zejścia ze Śnieżki:
„Zejścia ze Śnieżki (por. również wymienione powyżej zejścia): do Altendorf (s. 119); do Rabenhäuser (s. 121); do Małej Upy (s. 149); do Hain (s. 120); do Szpindlerowego Młyna (s. 149–148); do Karpacza (s. 128); do Letzte Mühle (s. 91); do Seidorf (s. 121); do Szpindlerowego Młyna.”

„Kontynuacja Kuttenweg, zwana 'Faltisweg’ (WM. czerwony), odgałęzia się 12 minut poniżej szczytu od Jubiläumsweg, prowadzi przez widokowy grzbiet Karkonoszy w 40 minut do Czarnej Kopy (1407 m) i opada w 17 minut do Źródła Emmy (gospoda po stronie czechosłowackiej, 4 pokoje); 2 minuty dalej, na siodle między grzbietami Karkonoszy i Forstkamm, odgałęzia się droga przez Eulengrund do Karpacza (2 godziny; patrz strona 128). — Faltisweg prowadzi teraz przez terytorium czechosłowackie (¼ godziny dalej droga po stronie niemieckiej przez Forstkamm) wzdłuż południowego stoku Forstkamm w ¾ godziny do Grenzbauden (patrz poniżej). Stamtąd w 1¼ godziny do Kowar, patrz strona 137 (WM. zielony).

Kolonia Grenzbauden (1050 m), należąca do gminy Mała Upa (strona 149), leży w siodle na wschodnim końcu grzbietu Karkonoszy, oddzielającym go od biegnącego na północ grzbietu Landeshuter i ciągnącego się na południe grzbietu Kolbenkamm.

Gospody: Po stronie czechosłowackiej: Tippeltbaude, 120 łóżek po 10–25, pensjonat 88–00 koron; Neue Grenzbaude (Adolf), 60 łóżek po 10–11, pensjonat 80–46 koron; Hübnerbaude; G oderbaude. — Po stronie niemieckiej: Schlesische Grenzbaude, 30 łóżek, z domem narciarskim 'Storchennest’.

Sporty zimowe: dobre tereny narciarskie; zjazdy na saniach rogatych (porównaj strona XVII) do Kowar.

Wycieczki: Kolbenkammbaude (1000 m; 33 łóżka), 1 godzina na południe na grzbiecie Kolbenkamm; do Wielkiej Upy, 2½ godziny, patrz strona 149; do Forstbauden, 1¼ godziny, patrz strona 137; do Przełęczy Kowarskiej, 1 godzina, patrz strona 130.

Drogi: do (82 km) Trutnova, patrz strona 149; do Ausspanne i dalej do (14 km) Kowar lub (19 km) Lubawki, patrz strona 130. — Autobus pocztowy ze Schlesische Grenzbaude: do Lubawki, patrz strona 139; do Kowar, patrz strona 186.”​

Wejście na Śnieżkę.

Śnieżka (1606 m; por. s. 133), 2½–2¾ godz., znakowanie żółte.

Szlak prowadzi w górę doliny, od tego miejsca zwanej Aupagrund, która wkrótce przekształca się w dolinę U-kształtną uformowaną przez lodowiec plejstoceński. W dolinie znajdują się pozostałości moren, m.in. naprzeciwko (po prawej) ujścia doliny Stumpegrund. Dalej po lewej otwiera się dolina Blaugrund (por. wyżej).​

Po 40 minutach szlak dociera do schroniska Riesengrundbaude (11 łóżek po 8–10 koron), a 10 minut dalej do Großmannbaude (950 m; 20 łóżek po 8–10 koron), skąd roztacza się wspaniały widok na strome południowe zbocze Śnieżki.​

Następnie szlak wiedzie w górę wschodnim zboczem Riesengrundu, kotła lodowcowego zamykającego dolinę Wielkiej Upy. Po 25 minutach osiąga się Bergschmiede (1010 m; gospoda, 18 łóżek po 8–10 koron), a potem szlak staje się bardziej stromy, oferując widok na skalisty kocioł między Śnieżką a Brunnbergiem, gdzie wąskie srebrzyste strumienie wody Upy spływają w dół (tzw. Wodospad Upy).​

Po godzinie marszu dociera się do Schlesierhausu (1395 m), skąd na szczyt Śnieżki prowadzi dalsza droga zajmująca 30–40 minut (por. s. 133)