HistoriaLudzie

Emerich Rath (1883-1962) startował w 15 dyscyplinach, zdobył 500 nagród.

W poruszającym czarno-białym filmie z zimna drży Josef Bek grający mistrza sportowego Bohumila Hanča. Śnieżna zawieja szaleje wszędzie dookoła, a zziębniętemu mężczyźnie życie powoli uchodzi z ciała. Widzowie trzymają kciuki i w duchu dopingują zamarzającego bohatera: „Wytrzymaj! Jeszcze kawałek!” Ten, do którego kierowane są ich zachęty, jednak nie słyszy — i po chwili ostatecznie zamarza…

Kamera się zatrzymuje, a Josef Bek podnosi się ze śniegu. W filmie Synowie gór w reżyserii Čeňka Duby właśnie odegrał rolę czeskiego narciarza Bohumila Hanča, który w 1913 roku zamarzł podczas biegu na 50 kilometrów w okolicach Zlatého návrší w Karkonoszach. Film nakręcony w 1956 roku nie stracił nic ze swego uroku nawet po pół wieku. Ten film wciąż potrafi wzbudzać silne emocje u widzów, którzy bez wyjątku poddają się czarowi filmu opartego na prawdziwych wydarzeniach.
Podczas premiery pewien starszy pana wymawia słowa „Tak to wtedy na grzbietach wcale nie wyglądało.”

Ów starszy pan nazywał się Emerich Rath i przy realizacji filmu występował jako doradca oraz aktor epizodyczny. Do tej roli miał kwalifikacje jak nikt inny – brał osobiście udział w owym feralnym biegu oraz w próbie ratowania Bohumila Hanča.

To właśnie on był miał największą szansę na uratowania Bohumila Hanča. Niestety nie udało się. Zmarł także przyjaciel Bohumila Vaclacv Vrbata, który oddał mu swoją kurtkę i czapkę.

Niewygodny bohater

Dlaczego więc imię Emericha Ratha zniknęło na dziesięciolecia z narodowej pamięci? Dlaczego ocalała tylko opowieść o wierności Vrbatie i bohaterstwie Hanča?

Rath nie pasował do mitu. Był Niemcem — choć urodzonym w Pradze, czeskim patriotą, człowiekiem, który w czasie Protektoratu ukrywał Żydów i nigdy nie podpisał lojalności wobec Rzeszy. Po wojnie, mimo że nie został wysiedlony, doznał licznych szykan. W 1948 roku komunistyczne władze zamknęły jego sklep ze sprzętem sportowym i pozbawiły majątku pod zarzutem „propagowania amerykanizmu”. Rath trafił do więzienia, a jego świat legł w gruzach. Dowodem na przestępstwo była wystawiona w sklepie jego fotografia w stroju kowbojskim.

Emerich Rath w stroju Kowboja
Emerich Rath w stroju Kowboja


Po wyjściu na wolność był ulicznym zamiataczem, robotnikiem. Sprzedawał resztki majątku. W 1962 roku, jako bezdomny, został siłą przesiedlony do domu opieki. Zmarł jeszcze tego samego roku, niemal zapomniany.

Na starcie VIII edycji międzynarodowego biegu narciarskiego, który odbył się w Wielkanoc, 24 marca 1913 roku, stanęło sześciu zawodników, wśród nich Hanč i Rath. Trasa prowadziła z Labskiej Boudy trzema pętlami po grzbietach gór do mety na Horních Mísečkách.
Ciepła wiosenna pogoda nagle się załamała — nadszedł deszcz, który szybko przeszedł w śnieżną zamieć i wichurę. Zawodnicy kolejno rezygnowali z biegu, który według dzisiejszych standardów musiałby zostać przerwany z powodu ekstremalnych warunków. Na trasie pozostał tylko Hanč, w koszuli i bez czapki. O wyznaczonej porze nie pojawił się w punkcie zwrotnym – co było wyraźnym sygnałem, że coś jest nie tak.
Ówczesny opis wydarzeń głosi: „W schronisku siedzi w cieple szesnastu narciarzy i nie robią absolutnie nic, aby pomóc biednemu Hančowi, walczącemu o życie. Tylko szlachetny Emerich Rath, a potem inż. Fischer i K. Jarolímek wyruszają za Hančem, co w danych okolicznościach było wręcz szaleństwem.”

Na Emericha Ratha z podziwem wspominał także legendarny norweski skoczek narciarski Sigmund Ruud (1907–1994), który w latach 30. XX wieku pracował pod jego kierownictwem w dziale sportowym firmy Rott. Jego wspomnienia zostały już wcześniej opublikowane.

Wyczyn Ratha był wówczas naprawdę nadludzki. Sam zrezygnował z wyścigu nie tylko z powodu fatalnej pogody, ale przede wszystkim z powodu bolesnych obtarć stóp, które uniemożliwiły mu dalszy bieg. Mimo to zrobił wszystko, co mógł, aby uratować swojego rywala i przyjaciela. W śnieżnej zamieci odnalazł nieprzytomnego Hanča i próbował przenieść go na plecach przez głęboki śnieg i burzę śnieżną do schroniska. Nad wodospadem Panczawskim zorientował się, że w ten sposób nie uda się dotrzeć do ciepła. Wrócił po swoje narty i ruszył w śnieżycy z powrotem do Labskiej Boudy po pomoc. Opisał miejsce, gdzie znajdował się Hanč, po czym padł z wyczerpania. Ekipa ratunkowa odnalazła Hanča już bez oznak życia — lekarz stwierdził zgon z powodu zatrzymania akcji serca. Emerich Rath przez długie lata wyrzucał sobie, że zawiódł — choć zrobił dla ratowania Hanča więcej niż ktokolwiek inny.

Niedaleko miejsca śmierci Hanča odnaleziono zamarzniętego Václava Vrbatę – przyjaciela Hanča, który przyszedł go dopingować na trasie i oddał mu swój płaszcz oraz czapkę. Wkrótce potem prawdopodobnie sam stracił orientację, zabłądził i zamarzł. Wraz z Hančem i Vrbatą do Jilemnic na uroczystość żałobną przybyły całe góry. Na Zlatém návrší wznosi się pamiątkowy kopiec z ich nazwiskami, a ich historia została upamiętniona w filmie Duby Synowie gór. Emerich Rath, który podczas akcji ratunkowej niemal sam stał się trzecią ofiarą, znika z kart historii…

Kim w ogóle był Emerich Rath? I dlaczego zniknął z historii?

Urodził się 5 listopada 1883 roku w praskiej rodzinie niemieckiej. Jego ojciec był szewcem, ale rzemiosło nie wystarczało na utrzymanie rodziny. Wkrótce Rathowie przeprowadzili się z Pragi do Broumova. Emerich miał wtedy cztery lata i w Broumovie czuł się szczęśliwy. Spędzał czas na świeżym powietrzu, w naturze, nauczył się pływać i jeździć na nartach. Odnalazł życiową pasję – sport. Sport, który wówczas postrzegano jako angielski wynalazek burzący dotychczasowy porządek społeczny i styl życia, oczarował go na zawsze.

Mówi się, że pierwszym narciarzem na ziemiach czeskich był „ojciec założyciel” czeskiego sportu, Josef Rössler-Ořovský, i wspomina się jego słynny zjazd po placu Wacława w Pradze w 1887 roku. Jednak już wcześniej czescy Niemcy z pogranicza jeździli na nartach. Nie sposób dokładnie ustalić, kto był pierwszym czeskim narciarzem. Emerich Rath z pewnością należał do pionierów — a narty założył już w wieku dziesięciu lat. Swoim entuzjazmem szybko zaraził sąsiadów z Broumova. Dziesięcioletni uczeń nie był już jedynym, który ruszał na okoliczne wzgórza — wkrótce również dorośli mieszkańcy zaczęli uprawiać narciarstwo. W 1907 roku Emerich wystartował w mistrzostwach Królestwa Czeskiego i wygrał bieg na 5 km. W 1913 roku wziął udział w tym feralnym ostatnim biegu Bohumila Hanča w Karkonoszach.

Narciarstwo jednak nie było jedynym sportem, który uprawiał i w którym się wyróżniał. W okresie rozkwitu nowoczesnego sportu czeskiego bycie „wszechstronnym sportowcem” (allround sportsman) nie było niczym niezwykłym – przykładem byli choćby wspomniany Rössler-Ořovský czy późniejszy król tenisa Karel Koželuh. Lista sportów, które uprawiał Rath, przypomina niemal parodię w stylu Járy Cimrmana.

Zajmował się lekkoatletyką, szczególnie biegiem i chodem sportowym (wówczas popularna dyscyplina wojskowa – marsz z obciążeniem), pływaniem, narciarstwem, wioślarstwem, kajakarstwem, kolarstwem, boksem, zapasami, łyżwiarstwem szybkim, wspinaczką, kulturystyką, jazdą na bobslejach, hokejem na lodzie i trawie, piłką nożną, tenisem, rugby czy siatkówką. W hokeju na lodzie reprezentował Czechy na mistrzostwach Europy w Berlinie w 1914 roku. Na igrzyskach olimpijskich w Londynie (1908) i Sztokholmie (1912) startował jako maratończyk w barwach Austro-Węgier. W piłce nożnej grał w słynnej drużynie DFC Praga, która ustępowała już miejsca sąsiedniej Slavii. W boksie został w 1912 roku mistrzem Niemiec w wadze ciężkiej. Brał udział w popularnym biegu ulicznym Běchovice – pierwszy raz w 1904 roku (czas 40:52 min, trzecie miejsce). Po pół wieku, w wieku 71 lat, pobiegł tam po raz ostatni i osiągnął czas poniżej jednej godziny. Pracował jako międzynarodowy sekretarz czechosłowackiego związku kajakowego, reporter olimpijski, ratownik górski i instruktor narciarski. Za samotny spływ Sekwaną kajakiem podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 1924 roku został osobiście uhonorowany dyplomem przez Pierre’a de Coubertina.

Emeryt, który chciał pracować i uprawiać sport

Emerich Rath przez całe życie dbał o zdrowie. Nie palił, nie pił alkoholu i od szesnastego roku życia był wegetarianinem. W czasach I Republiki Czechosłowackiej stał się zapalonym trampem. Choć czeski tramping z czasem odszedł od swych pierwotnych ideałów i stał się bardziej swobodny – także w stosunku do alkoholu – traperzy cenili „Szarego Wilka”, jak brzmiało traperskie imię Ratha. Na swoim ranczu nad Sazawą zgromadził indiańskie artefakty i nieustannie uprawiał sport. W stroju indiańskim odwiedzał nawet przyjaciół w Pradze z noworocznymi życzeniami. Jego zamiłowanie do traperskiego stylu życia szło w parze z działalnością handlową – w sklepie przy Příkopech w Pradze sprzedawał sprzęt sportowy i traperski. Wspomnienia świadków mówią, że ludzie z różnych dzielnic miasta podejmowali długie wyprawy tylko po to, aby zobaczyć słynnego Emericha Ratha i kupić od niego wosk do nart lub inną drobnostkę, na którą wystarczały chłopięce oszczędności.

Nadejście komunistów po wojnie oznaczało także koniec kariery Emericha Ratha. Choć był przekonanym antyfaszystą, podczas wojny ukrywał niemieckiego Żyda i dzięki temu uniknął wysiedlenia jako Niemiec z Czechosłowacji, został oskarżony o propagowanie amerykanizmu i zachodniego stylu życia. Sportowiec, olimpijczyk, tramp i zwolennik skautingu

Sportowiec, olimpijczyk, tramp i zwolennik skautingu został wyklęty. W jego sklepie na Příkopach zarekwirowano towar, przedsiębiorstwo znacjonalizowano, a Rath, choć był już starszym człowiekiem, został zmuszony do pracy jako pomocnik murarski i robotnik fizyczny. To jednak nie wystarczyło. Mimo że w podeszłym wieku wciąż biegał, by utrzymać formę, władze uznały go za nieproduktywnego starca. Odebrano mu emeryturę, skonfiskowano mieszkanie. Zamieszkał w piwnicy domu przy ul. Pštrossovej w Pradze, gdzie jedynym meblem była prycza. Nie miał prądu ani bieżącej wody. Przez jakiś czas sypiał w nieczynnej windzie w domu towarowym „Bílá labuť”. Nosił ze sobą wszystko, co posiadał. Pomimo wszystko nie skarżył się. Nawet w zimie wychodził biegać i każdego, kogo spotkał, pozdrawiał szerokim uśmiechem i życzeniem „Dobrego dnia!”.

Zmarł 21 grudnia 1962 roku w całkowitym zapomnieniu, bez środków do życia, sam w szpitalu na Bulovce. Został pochowany w nieoznaczonym grobie w Pradze-Kobylisach. Dzisiaj prawie nikt o nim nie pamięta, choć jego życie przypomina filmowy scenariusz – z czasów, gdy twardy duch i lojalność wobec przyjaciół znaczyły więcej niż chwała i pieniądze.


autor: Marek Mozołowski

Jeden komentarz do “Emerich Rath (1883-1962) startował w 15 dyscyplinach, zdobył 500 nagród.

Możliwość komentowania została wyłączona.