Paul Hirt i gospoda Gross-Iser
Nieopodal Chatki Górzystów możemy znaleźć niewielki grób, nieco dalej po prawej stronie drogi prowadzącej w kierunku stogu izerskiego znajdziemy ślady po budynku. Była to gospoda Gross-Iser (w naszym rozumieniu schronisko Gross-Iser. Właścicielem był karczmarz Paul Hirt oraz jego żona Marta Hirt, z domu Kittelmann, i trzej synowie: Paul, Willi i Heinz.
Obok prowadzenia gospody i schroniska dla gości, prowadzono również przedsiębiorstwo transportowe, w którym czasowo pracowało pięć silnych koni górskich. Były one niezbędne, ponieważ na własnym terenie wydobywano torf, ładowano go na wozy konne, które zaprzęgnięte w czwórki ciągnęły ładunek aż na grzbiet Izerski.
Stamtąd transport kontynuowano już zaprzęgiem dwu-konnym, przez Nową Drogę Izerską, Flinsberg (Świeradów-Zdrój), aż do Bad Schwarzbach (Czerniawa-Zdrój).
Warto również wspomnieć, że na Izerze mieliśmy kolejkę — mianowicie ok. 150–200 metrów torów dla wagonika kiprowego, do którego ładowano torf i przewożono go aż do drogi izerskiej. Dla nas, dzieci, to była cudowna zabawka — choć ku irytacji właściciela, Friedela Paula.
W Izerskiej Budzie (Iserbaude) prowadzono też mały sklep kolonialny. Można było tam kupić wszystko — od nafty po artykuły spożywcze. Tym zajmowała się gospodyni, Marta.
W roku 1935 dobudowano salę oraz strzelnicę. Obchodzono tam Święto Strzelców, „Królewskie Strzelanie”, karnawał w Wielkanoc, Zielone Świątki. Wesołe zabawy często przenosiły się w stronę Isermühle (Młyna Izerskiego), na czele z muzyką i solowym grajkiem, panem Sponerem ze Szklarskiej Poręby.
W Groß-Iserbaude odbywały się także przedstawienia teatralne. Aktorami były dzieci szkolne z Izerskiej Szkoły. Grano sztuki bożonarodzeniowe i np. „Biberpelz” („Borsucze futro”).
Wielu wędrowców i gości z bliska i daleka z pewnością nadal pamięta Gospodę Kittelmannów.
W roku 1945 zakończyła się historia Izerskiej Budy.
Dnia 13 maja 1945 roku gospodarz Paul Hirt został zastrzelony przez rosyjskich żołnierzy.
W chaosie zalewającej okolicy Armii Czerwonej nie było możliwe pochowanie go na cmentarzu w Flinsbergu (Świeradów), więc został pochowany w Groß-Iser (Wielkiej Izerze).
Odważni ludzie z Izery przeprowadzili pochówek. Był człowiekiem Izer i takim pozostanie na zawsze.
Także Izerska Buda padła ofiarą szaleństwa, wszystkie pozostałe domy zostały zburzone, zrównane z ziemią.
Dlaczego właściwie?
Dziś o pięknej górskiej budzie „Groß-Iserbaude” przypominają jedynie resztki i fundamenty.
Ullrich Junker Groß Iser Ortsteil von Bad Flinsberg str. 232

