Co to są narty backcontry
Narciarstwo backcountry to wciąż nisza, bo niewielu zna jego możliwości. Nie tak masowe jak zjazdówki ani spektakularne jak skitouring, ale właśnie w tym tkwi jego urok. To sport dla tych, którzy cenią spokój, bliskość natury i radość z wędrówki, a nie tylko z osiągnięcia celu.

O nartach backcountry opowiada Grzegorz Ślezak – pasjonat narciarstwa backcountry i miłośnik gór.
xc.info.pl: Witam serdecznie, Grzegorzu! Z tego, co wiem, jesteś człowiekiem wielu pasji – od speleologii, przez eksploracje górskie, aż po narciarstwo backcountry. Zacznijmy jednak od początku. Mieszkasz w Bielsku-Białej, a studiowałeś w Krakowie. Jak zaczęła się Twoja fascynacja górami?
Grzegorz: Witam i dziękuję za zaproszenie! Góry fascynowały mnie od zawsze. Jako nastolatek wraz z kolegami z liceum organizowaliśmy długie wypady w Beskidy – z plecakami, noclegami na dziko, bez szczegółowych planów, a często nawet bez wiedzy rodziców. To były czasy pełne przygód. Studia w Krakowie tylko pogłębiły moją pasję. Bliskość Tatr i Beskidów oraz speleologia wciągnęły mnie na dobre. Eksplorowanie jaskiń to doświadczenie, które uczy pokory wobec gór.
xc.info.pl: Teraz jednak Twoją wielką pasją są narty biegowe backcountry. Jak to się zaczęło?
Grzegorz: Zimą zawsze szukałem aktywności, które pozwalałyby na wędrówki w pięknych górskich krajobrazach. Narciarstwo backcountry to była naturalna ewolucja – połączenie miłości do gór, zimy i przygody. Poza tym wędrowanie na nartach to nie tylko sport, ale także sposób na bezpośrednie z naturą.
xc.info.pl: O narciarstwie zjazdowym słyszał niemal każdy, skitouring zyskuje coraz większą popularność. Jednak narciarstwo biegowe a zwłaszcza narciarstwo backcountry wciąż wydaje się być niszą. Dlaczego, Twoim zdaniem, tak jest, czy widzisz szansę na zmianę?
Grzegorz: Narciarstwo zjazdowe jest najpopularniejsze, bo łączy w sobie łatwość, wygodę i modę. Wyciągi wwożą narciarzy na górę, skąd mogą cieszyć się zjazdem, a za chwilę znów znaleźć się na szczycie – to cykl, który przyciąga masy. Ośrodki narciarskie to ogromny biznes: drogie karnety, kosztowny sprzęt, reklamy, które opłacają zarówno wielkie marki, jak i lokalne społeczności, chcące przyciągnąć turystów. Ta masowa infrastruktura i dobrze rozwinięty marketing sprawiają, że narciarstwo zjazdowe ma swoje stałe miejsce w świadomości Polaków.
Skitouring natomiast zdobywa popularność jako „nowość”, choć w rzeczywistości jest to powrót do korzeni narciarstwa sprzed ponad stu lat. Kiedyś było to naturalne – zdobywanie szczytów na nartach i zjeżdżanie w dół. Dziś skitouring kojarzy się z wyzwaniem, eksploracją i adrenaliną. Drogi sprzęt i aura ekskluzywności tylko podbijają jego atrakcyjność. Marketing skutecznie wykreował obraz skitouringu jako innowacji, co przyciąga osoby szukające czegoś więcej niż tylko zjazdów po przygotowanych stokach.
Na końcu mamy narciarstwo biegowe w stylu backcountry, które jest zdecydowanie mniej popularne. Wynika to przede wszystkim z ograniczonej świadomości istnienia tego stylu i jego specyfiki. Backcountry to nie tylko sport, ale także bliski kontakt z przyrodą – samotne wędrówki przez nieprzygotowane trasy, w otoczeniu dziewiczych krajobrazów. Dla wielu jest to mniej spektakularne niż skitouring czy narciarstwo zjazdowe, a jednak oferuje wyjątkowe przeżycia, które doceniają miłośnicy ciszy i natury
Moim zdaniem potencjał narciarstwa backcountry jest ogromny, szczególnie w Polsce. Mamy idealne tereny w Górach Izerskich, Karkonoszach i Beskidach, szczególne w tak bliskim mi emocjonalnie Beskidzie Śląskim, gdzie trasy partie grzbietowe są nieco wypłaszczone w więc idealne do wędrowania na nartach, a widoki zapierają dech w piersiach. Ludzie, którzy raz spróbują, często się w tym zakochują – bo to narciarstwo dla duszy, nie dla poklasku. Dlatego staram się promować ten sport także poprzez poprzez kontakt z klientami w moim sklepie. Kto wie, może wkrótce stanie się równie popularne jak skitouring?

xc.info.pl: Dla niewtajemniczonych – czym dokładnie są narty backcountry?
Grzegorz: Nieco żartobliwie powiem, że narty biegowe są wspaniałą zimową przygodą. Ale zostawiając pozytywne emocje, z technicznego punktu widzenia narty backcountry to szerokie narty – od 62 do 112 mm szerokości – z krawędziami stalowymi, które przypominają skiturowe. Różnią się jednak wiązaniami. W nartach backcountry but jest przymocowany tylko z przodu, co pozwala na swobodny ruch pięty. To kluczowe dla wygodnego wędrowania po płaskim terenie i umiarkowanych podejściach. Ten rodzaj narciarstwa sprawdza się w Beskidach, gdzie szlaki są łagodne, a gęsta sieć schronisk turystycznych dodaje uroku wyprawom.
xc.info.pl: A co z samym sprzętem? Na co warto zwrócić uwagę przy wyborze nart i dodatków?
Grzegorz: Kluczowe są narty z łuską, które pozwalają na odbicie. Na bardziej stromych podejściach warto korzystać z krótkich fok, które można łatwo zakładać i zdejmować z nart, myślę to o systemie Fischer Easy Skin. Czasem stosuje się też foki na całej długości nart – szczególnie podczas wędrówek z pulkami. Jeśli chodzi o marki, polecam Fischer, Sporten, Alpina i Madshus. Wiązania to zdecydowanie Rottefella, a buty – Alpina lub Fischer. Kije to Komperdell, Leki czy Alpina.
xc.info.pl: Wspomniałeś o wędrówkach z pulkami – to raczej temat dla Skandynawii, prawda?
Grzegorz: Tak, Skandynawia jest idealna na długie trasy z pulkami, od chatki do chatki. Norwegia, Szwecja i Finlandia oferują niesamowite szlaki, które pozwalają na pełne zanurzenie w zimowej przyrodzie. To zupełnie inny wymiar przygody niż w Beskidach.
xc.info.pl: A skoro mowa o Beskidach – jakie trasy w Beskidzie Śląskim polecasz na narciarstwo backcountry?
Grzegorz: Polecam trasy grzbietowe, na przykład od Przełęczy Salmopolskiej w kierunku Baraniej Góry. Świetnym wyborem jest także pasmo Równicy czy Małego Skrzycznego. To tereny, gdzie można cieszyć się spokojem i pięknem natury.
xc.info.pl: Narciarstwo backcountry to jednak sezonowa aktywność. Jak udaje Ci się prowadzić biznes przez cały rok?
Grzegorz: Oprócz nart backcountry zajmujemy się sprzedażą i wynajmem boksów dachowych, łańcuchów śniegowych i toreb transportowych bo bagażników samochodowych i do boksów dachowych. Dzięki temu jesteśmy w stanie działać przez wszystkie sezony.
xc.info.pl: Grzegorzu, gdzie i jak klienci mogą znaleźć Twój sklep?
Grzegorz: Serdecznie zapraszam do naszego sklepu Autobag FHU Grzegorz Śleziak, który znajduje się na obrzeżach Bielska-Białej. To miejsce, gdzie pasja do aktywnego wypoczynku spotyka się z profesjonalizmem i indywidualnym podejściem do każdego klienta. Wszystkich, którzy preferują zakupy online lub chcieliby zapoznać się z naszą ofertą, zapraszam również na naszą stronę internetową: aktywnywypoczynek.com.pl. Zachęcam do odwiedzin!
xc.info.pl: A dla tych, którzy nie mogą odwiedzić Twojego sklepu w Bielsku-Białej – gdzie jeszcze można znaleźć profesjonalny sklep z nartami backcountry?
Grzegorz: Polecam dwie firmy, obie w Warszawie, mamy częste kontakty zarówno zawodowe jak i towarzyskie.
Pierwsza to sklep nordic-sport.pl w Warszawie przy ul. Rusieckiej 8A. Sklep internetowy nartybiegowe24.pl
Drugi firma to MGB Sport w Warszawie, ul. Konarskiego 8. Sklep internetowy: alpinasportowa.pl.
Oba sklepy to miejsca, gdzie znajdziecie profesjonalny sprzęt i fachowe doradztwo.
xc.info.pl: Dziękuję za rozmowę, Grzegorzu!
Grzegorz: Dziękuję i zapraszam na szlaki w Beskidzie Śląskim oraz do mojego sklepu. Do zobaczenia na trasach!

