Bez kategorii

Schronisko Anrzejówka – Andreas-Baude w Górach Wałbrzyskich

Została uroczyście otwarta 21 października. Licznie przybyli goście, wśród nich czołowi przedstawiciele władz i wybitne osobistości regionu wałbrzyskiego. Przy dźwiękach orkiestry maszerował pochód uczestników uroczystości spod schroniska Freudenburg w górę do Andreas-Baude. Tam architekt Kronte, wygłosiwszy przemówienie, przekazał klucze przewodniczącemu wałbrzyskiego związku górskiego, prezydentowi policji von Hiddeßen. Ten, dziękując budowniczemu, oddał nowe schronisko na służbę ojczyźnie, narodowi niemieckiemu oraz ludności regionu wałbrzyskiego.

Uroczystość wewnątrz schroniska otworzył prezydent policji von Hiddeßen przemówieniem powitalnym. Wychwalał budowę jako pierwsze dzieło związku górskiego. Ma ono służyć ochronie granic, wpisywać się w program odbudowy rządu, tworząc miejsca pracy, a także przyciągać ruch turystyczny. Schronisko ma być zarządzane w duchu nowych Niemiec: wspólnota przed własnością. Ze szczególnymi słowami podziękowania zwrócił się do aptekarza Andreasa Bocka, który był duszą całego przedsięwzięcia – przez lata nieustannie dążył do realizacji tej idei, aż w końcu stała się ona rzeczywistością.

Kronikarz regionalny Knoblich wygłosił uroczystą mowę, w której przedstawił górski krajobraz, jego historię i mieszkańców. Następnie wygłoszono wiele przemówień okolicznościowych. Na końcu przemówił duchowy ojciec schroniska, Andreas Bock, który wyraził swoje głębokie wzruszenie wobec szczęśliwego zakończenia tego dzieła.

Schronisko położone jest na wysokości 800 metrów na górskiej łące w Oberreimswalden. Tuż za nim wznosi się potężna kopuła Hohen Heidelbergu. Po południowej stronie góry niegdyś księżna von Pless zbudowała zamek myśliwski, który niestety został zburzony po wojnie. Ze szczątków tej ruiny roztacza się cudowny widok pełen piękna i samotności. W cichych wąwozach i dolinach szumią lasy i samotne górskie potoki. Ruiny zamków Freudenburg i Hornschloss przypominają dawne czasy.

W tym pięknym górskim położeniu Andreas-Baude jest łatwo dostępne ze wszystkich stron. Od stacji kolejowej Dittersbach (dzisiaj Dzietrzychów) przez dolinę Reimsbachtal lub po krótkiej jeździe z Görsdorf (Gorce) albo Friedlandu (Mieroszów) można dotrzeć tam w około 2 godziny pieszej wędrówki.

Szczególnego charakteru Andreas-Baude nadają rzeźby w drewnie wykonane przez artystów sztuki ludowej.
.jego wesołe krasnale i zwierzęta, jego rubaszne postacie ludzkie, jego radosne i pełne życia grupy bajkowe — to prawdziwa sztuka regionalna najwyższej próby. Dobrego wyboru dokonało wałbrzyskie stowarzyszenie górskie również w doborze gospodarza schroniska. Jest nim dobrze znany z Hohen Meißner [lub: Hohen Meißner – możliwa literówka lub przeniesienie nazwiska na lokalne wzgórze] gospodarz Rübartsch. Rodzina Rübartschów to stary ród piwowarów i karczmarzy, który od dawna prowadzi miejskie browary w Reinerz (Duszniki-Zdrój). Schronisko będzie dostępne także zimą dla narciarzy i sportowców, ponieważ w okolicy znajdują się liczne stoki zjazdowe i trasy narciarskie.

Na zakończenie i przy niekończących się wiwatach na cześć schroniska, aptekarz Andreas Bock z Wałbrzycha mógł otworzyć drzwi do przyszłości pełnej nadziei.

Schronisko Andrzejówka - Andreasbaude
Schronisko Andrzejówka – Andreasbaude

Przepisy dotyczące ruchu granicznego i wycieczkowego

Dotychczas mieszkańcy gmin położonych poza strefą przygraniczną mogli odbywać piesze wycieczki przez granicę jedynie z przepustką wycieczkową, która obowiązywała maksymalnie przez jeden miesiąc i uprawniała do wycieczek w promieniu do trzech dni w granicach sąsiedniego pasa przygranicznego.

Obecnie również mieszkańcy miast Hirschberg (Jelenia Góra), Landeshut (Kamienna Góra), Liebau (Lubawka), Görlitz (Zgorzelec), a także gmin Hirschberg i Bad Warmbrunn (Cieplice) położonych poza ściśle określoną strefą graniczną, mogą otrzymać tzw. przepustki graniczne, które dotychczas przysługiwały jedynie mieszkańcom obszaru celnego, oddalonym od granicy nie więcej niż 10 km.

Te przepustki graniczne uprawniają posiadaczy do przekraczania granicy w każdej chwili na wszystkich dozwolonych drogach (z wyjątkiem dróg celnych i stacji granicznych) oraz do przebywania na terytorium Czechosłowacji w strefie przygranicznej (do 10 km od granicy) przez okres do sześciu dni.

Przepustka graniczna wydawana jest raz w roku i kosztuje 50 fenigów. Przepustki wycieczkowe dla osób zamieszkałych na Śląsku mogą być teraz wydawane również przez lokalne urzędy w miejscu zamieszkania osoby składającej wniosek, podczas gdy wcześniej uprawnione do tego były tylko urzędy graniczne.

Dzięki temu usunięto trudności, które powstawały, gdy wycieczkowicze chcieli uzyskać przepustkę na jednodniowe wyprawy w góry, szczególnie w niedziele, lecz nie mogli jej otrzymać, ponieważ urzędy graniczne były zamknięte.

Wnioskodawcy ubiegający się o przepustki graniczne i wycieczkowe muszą przedłożyć przy składaniu wniosku urzędowy dokument tożsamości ze zdjęciem (paszport, prawo jazdy, legitymacja zawodowa, karta rozpoznawcza Wehrmachtu itp.).

Ten dokument tożsamości należy również mieć przy sobie podczas wycieczki, razem z przepustką.

Pozostaje jednak w mocy przepis, że osoby przekraczające granicę w celu dłuższego pobytu muszą to robić tylko na oficjalnych przejściach granicznych (drogach celnych), za okazaniem paszportu. W przypadku podróży poza strefę przygraniczną w każdym przypadku wymagany jest paszport.



Relacja z letniego tygodnia uniwersyteckiego „Kraj i ludzie w północnych Czechach” w Reichenbergu 1933.

Wyrazem kulturowej woli studentów niemieckich oraz ich związku z duchowym życiem ogólnoniemieckim są letnie tygodnie uniwersyteckie, które niemiecki Miejski Związek Oświatowy w Reichenbergu (Liberec) w Czechach organizuje w sposób szczegółowy i w których zabierają głos przedstawiciele ogólnoniemieckiego świata nauki. Tegoroczny tydzień odbywał się pod hasłem „Kraj i ludzie w północnych Czechach” – była zatem w dużym stopniu przeznaczona do przybliżenia lokalnych zagadnień związanych z ojczyzną, szczególnie z ziemią. Realizacji tego celu służyła doskonała organizacja, która poprzez wykłady i oprowadzania prowadzone przez specjalistów i fachowców oraz poprzez częste spotkania integracyjne pomiędzy uczestnikami, ożywiała spotkania w niezwykły sposób.
Nie bez znaczenia był również temat zjazdu, czyli krajobraz północnych Czech, z centrum w Reichenbergu (dzisiejszym Libercu), który stanowił doskonałe tło dla rozwijającego się wydarzenia.

Jedna z grup wykładów zajmowała się ogólnym przeglądem regionu północnych Czech. Profesor Dengler (Praga) przedstawił w zarysie budowę Gór Sudetów. Dr. Dudik (Reichenberg) przedstawił opis formacji górskich północnych Czech, poruszył kwestie wieku form terenu, zagadnienia dotyczące rzek i jezior północnych Czech, a także problem ucieczki ludności ze wsi jako główne problemy tego obszaru.

Prof. Gierach (Praga), autor bardzo interesującego dzieła o dialektach Sudetów, poświęcił swoje wystąpienie przeglądowi dialektów Sudetów oraz relacji pomiędzy dialektami niemieckimi a czeskimi.

Ludność czeska w północnych Czechach nie pochodzi z dawnych czasów, lecz z późniejszej migracji.

Podobnie jak historyczne rozważania, również badania etnograficzne wymagają spojrzenia na wspólne elementy życia ludowego. Tak więc relacje dotyczące geografii dialektów Sudetów (Prof. Schwarz, Praga), budownictwa ludowego w północnych Czechach (Prof. Gierach) i zabytków sztuki w północnych Czechach (Prof. Schránil, Praga) szczególnie wyraźnie ukazywały związki, które od stuleci łączyły region Sudetów z życiem całego narodu niemieckiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *