Co to jest czeski tramping?
Trampský potlach
Trampský potlach (często po prostu: potlach) to tradycyjne spotkanie czeskich (czasem też słowackich) trampów – członków ruchu turystyczno-przygodowego o silnych wpływach amerykańskiej kultury Dzikiego Zachodu, country, skautingu i życia na łonie natury. To jedno z najważniejszych wydarzeń w kulturze trampingu.
🏕️ Co to jest „potlach”?
- Potlach to obozowe zgromadzenie trampów odbywające się w lesie lub górach, zwykle z okazji jubileuszu jakiegoś trampskiego osady (grupy).
- Zwykle organizowany raz do roku, trwa jeden lub kilka dni.
- Jego nazwa pochodzi od słowa potlatch, używanego przez rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej na określenie rytualnych zgromadzeń i wymiany darów.
✨ Co się dzieje podczas potlachu?
- Rozpalane jest symboliczne ognisko potlachowe (czasem z ceremoniałem).
- Śpiewa się piosenki trampowe, country i folk.
- Wspomina się dawnych członków grupy/osady.
- Organizowane są konkursy, zawody, wspólne gotowanie, opowieści, śpiewy przy ognisku.
- Obowiązuje specyficzna etykieta (np. zakaz alkoholu w rejonie ogniska, odpowiednie zachowanie).
- Uczestnicy często noszą trampskie mundury (inspirowane harcerskimi/skautowymi) i własnoręcznie wykonane plakietki (camrátka).
🌲 Kim są trampowie?
- To członkowie czeskiego ruchu trampingu, który powstał około 1918–1920 w reakcji na industrializację i miejskie życie.
- Ruch ten opiera się na miłości do przyrody, wolności, braterstwa i nieformalnej strukturze.
- Łączy elementy harcerstwa, country, pionierki i życia obozowego.
- Mimo że trampowie to głównie Czesi i Słowacy, styl ich życia przypomina skauting lub kulturę obozową z USA – z własną muzyką, symboliką, nazwami osad.

📍 Gdzie odbywają się potlachy?
- W całych Czechach, szczególnie w rejonach o silnej tradycji trampingu: np. Brdy, Posázaví, Góry Łużyckie, Czeski Raj, okolice Berounki, a także w Górach Izerskich.
- Często są to miejsce ukryte w lesie, znane tylko uczestnikom – zachowując duch „dzikiego biwakowania”.
📝 Ciekawostki:
- Pomimo czasów komunizmu, potlachy odbywały się nielegalnie lub półlegalnie – i stały się formą cichego buntu i alternatywnej wolności.
- Potlachy mają czasem charakter międzynarodowy – zapraszani są trampowie z innych krajów.
Tramping, czyli forma rekreacji i styl życia oparty na włóczęgach, biwakowaniu, przyjaźni i ucieczce od cywilizacji, odegrał w XX wieku ważną rolę w czeskim społeczeństwie. Ruch ten narodził się w okresie międzywojennym jako oddolna inicjatywa młodych ludzi szukających wolności, przygody i kontaktu z naturą. Na wzór amerykańskich pionierów, kowbojów i Indian, czescy trampowie tworzyli swoje własne „osady”, nadawali sobie przydomki, organizowali spotkania – tzw. potlachy – i prowadzili życie podporządkowane wspólnym wartościom: lojalności, przyjaźni i prostocie.
W czasach komunizmu tramping miał również wymiar oporu kulturowego i społecznego. Choć był apolityczny z natury, przez władze bywał postrzegany jako zagrożenie – jako przestrzeń niezależna, trudna do kontrolowania, a przede wszystkim nieideologiczna. W latach 50. i 60. XX wieku władze kilkakrotnie próbowały represjonować trampów, uznając ich spotkania za podejrzane lub wręcz wywrotowe. Przykładem tego była brutalna pacyfikacja potlachu w Jetřichovicach w lipcu 1963 roku, znana jako „Krwawy potlach”, kiedy to funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa (VB) i członkowie milicji otoczyli uczestników spotkania, posługując się bronią, psami i przemocą fizyczną.
Mimo takich represji, ruch trampingowy przetrwał. Utrzymał swoją odrębność kulturową, a nawet symbolicznie „zrehabilitował się” w latach późniejszych – zarówno dzięki odwadze i determinacji starszych trampów, jak i przez fakt, że wielu z nich odegrało ważne role w życiu kulturalnym i naukowym kraju. Tramping stał się czymś więcej niż tylko formą rekreacji – był stylem życia, środowiskiem towarzyskim i alternatywną przestrzenią wolności w społeczeństwie o ograniczonej swobodzie obywatelskiej.
Krwawy potlach 1963 rok
Na początku lipca 1963 roku, w Jetřichovicach na północy Czech, doszło do brutalnego rozpędzenia trampskiego potlachu (zlotu miłośników turystyki, przyrody i wolności – tzw. „trampów”) przez jednostki czechosłowackiej Służby Bezpieczeństwa (Veřejná bezpečnost, VB) i milicji ludowej, z użyciem pałek, automatów, reflektorów i psów służbowych. Wydarzenie to zyskało miano „Krwawy Potlach” i do dziś uważane jest za symboliczny akt przemocy wobec wolnościowej kultury młodzieżowej w Czechosłowacji lat 60.
W artykule wspomniano, że represje wobec trampów miały miejsce w całym kraju, ale szczególnie brutalny był incydent w Jetřichovicach w dniach 6–7 lipca 1963 r. Pomimo że spotkanie zostało oficjalnie zatwierdzone miesiąc wcześniej, nagle cofnięto zgodę, a zlot został uznany za nielegalny.
Uczestnicy (głównie robotnicza młodzież) byli kontrolowani już na dworcu w Děčínie. Kilkudziesięciu z nich zdecydowało się mimo to dotrzeć na miejsce piechotą przez góry. Po przybyciu dowiedzieli się, że potlach został odwołany, ale mimo to rozbili obóz w lesie.
Wieczorem, po symbolicznym zapaleniu ogniska i odśpiewaniu hymnu trampów („Vlajka vzhůru letí”), teren został otoczony przez uzbrojonych funkcjonariuszy. Doszło do brutalnej pacyfikacji – uczestników bito pałkami, straszono psami, niektórych dotkliwie pobito, w tym dziewczęta i starszych uczestników. Oddziały milicji były uzbrojone nawet w niemieckie karabiny maszynowe P-2 z ostrą amunicją. Użycie broni rozważano w razie jakiegokolwiek oporu.
Zatrzymanych prowadzono nocą w kolumnie otoczonej reflektorami i karabinami maszynowymi. Część z nich przesłuchiwano i bito na posterunkach. Wydarzenie to obudziło głęboki sprzeciw środowiska trampów, z którego wywodziło się wielu zasłużonych obywateli: artyści, naukowcy, profesorowie. To właśnie ich interwencje doprowadziły stopniowo do nieformalnej rehabilitacji ruchu trampskiego.
Trampska tradycja nadal żywa
Tramping w Czechach nie jest tylko wspomnieniem dawnych czasów – to wciąż żywa tradycja, która przetrwała zmiany polityczne, społeczne i pokoleniowe. Od wiosny do jesieni trampowie nadal gromadzą się na biwakach i polach namiotowych, najczęściej w dzikich, malowniczych miejscach – nad rzekami, wśród lasów i w górach. Szczególną popularnością cieszą się okolice Sázavy, Otavy, Berounki, doliny Wełtawy, a także ustronne tereny Brdów, Czesko-Morawskiej Wyżyny czy pogranicza czesko-słowackiego.
Centralnym punktem spotkań – potlachów – pozostaje ceremonia rozpalania ogniska. Cztery osoby z pochodniami stają wokół starannie ułożonego stosu drewna, symbolizując cztery strony świata, po czym wspólnie zapalają ogień. Obok stoją ręcznie wykonane totemy i proporce, a na maszt wciągana jest flaga danej grupy. Uczestnicy noszą charakterystyczne stroje – wojskowo-myśliwskie kurtki, kapelusze, chusty, często z elementami kowbojskimi lub indiańskimi.
Po zapadnięciu zmroku nad ogniskiem rozbrzmiewają trampskie pieśni. Ich melodie i słowa wyrażają tęsknotę za wolnością, przyrodą i przyjaźnią. Jedną z najczęściej śpiewanych jest „Rosa na kolejích” (Róża na szynach), znana z refrenu:
„Až se jednou vlakem svezu / někam, kde je světa kraj,
a kde rosa na kolejích / mi tu cestu posype…”
Inna popularna pieśń, „Vlajka” (Flaga), śpiewana przy wciąganiu symbolicznej flagi na maszt, zawiera słowa:
„Vlajko vzhůru let, vítr s tebou rád si hrál,
k tobě vzhlíží svět, každý, kdo tě miloval…”
Niezmiennie brzmi też „Teskně hučí Niagara”, która do dziś rozgrzewa wieczorne śpiewy przy banjo i gitarach:
„Teskně hučí Niagara,
pod skalnatou stěnou,
indiánská dívka malá
čeká pod jedlí zelenou…”
Na YouTube i w serwisach muzycznych łatwo znaleźć setki nagrań pod hasłami trampská hudba, trampské písně, jam víkendy. To świadectwo, że tramping – choć może już mniej liczny niż w czasach swojej świetności – wciąż trwa. Jako styl życia, jako wspólnota i jako pieśń o wolności, której Czechom nigdy nie udało się do końca odebrać.
Gdzie Czesi i Słowacy, tam potlach – tramping na emigracji
Tramping, będący połączeniem miłości do przyrody, romantyzmu Dzikiego Zachodu i towarzyskiej wspólnoty, okazał się nie tylko formą spędzania wolnego czasu, ale także głęboko zakorzenionym elementem czeskiej i słowackiej tożsamości. Świadectwem tego są organizowane od 1978 roku Celosvětové trampské potlachy – globalne zjazdy trampów, które odbywały się co pięć lat w różnych zakątkach świata. Inspiracją dla nich były tradycje indiańskie, a nazwę „potlach” przejęto od rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej.
Po brutalnej inwazji wojsk Układu Warszawskiego w 1968 roku, z Czechosłowacji uciekło około 100 tysięcy ludzi. Wśród nich znalazły się także tysiące trampów – przedstawicieli ruchu związanego z ideą wolności, życia w zgodzie z naturą i braterstwem. Wielu z nich osiedliło się w USA i Kanadzie, gdzie kontynuowali trampingową tradycję, spotykając się na wspólnych ogniskach i przypominając sobie o ojczyźnie, którą zmuszeni byli opuścić.
Pierwszy Celosvětový potlach zorganizowano w 1978 roku w kanadyjskim Jukonie – dokładnie dziesięć lat po sowieckiej okupacji. Inicjatorem był Wimpy Nebeský, tramp z Pragi, który wyemigrował już w 1967 roku do Toronto. Od tego czasu potlachy odbywały się regularnie co pięć lat, m.in. w Szwajcarii, Australii, USA i ponownie w Kanadzie. Największe zgromadzenie miało miejsce w kanadyjskich Górach Skalistych w 1998 roku – uczestniczyło w nim ponad 1250 osób.
Jiří „Karas” Jůzl z Trutnova, tramp, podróżnik i pisarz, uczestniczył już trzykrotnie w tym wyjątkowym wydarzeniu. Ostatni – jubileuszowy, dziesiąty – potlach odbył się 10 listopada 2018 roku w Teksasie. Choć pierwotnie miał to być finał cyklu, uczestnicy – z inicjatywy trampów z Vancouveru – zdecydowali o kontynuacji spotkań pod nową nazwą „Letokruhy”.
Dla wielu uczestników te spotkania są głęboko emocjonalnym przeżyciem. „Kiedy wieczorem zapala się główne ognisko i 1250 osób śpiewa trampingowy hymn, oczy wilgotnieją” – wspomina Jůzl. Potlachy to nie tylko powrót do przyrody, ale też do wspomnień, przyjaźni, emigracyjnych losów i dzielonej tożsamości.
Po upadku komunizmu do wspólnoty dołączyli także trampowie z Czech i Słowacji, którzy wcześniej nie mieli możliwości podróży za granicę. Tramping przetrwał jako swoista kultura wolności – zarówno duchowej, jak i politycznej – a globalne potlachy są jej symbolicznym wyrazem.
Źródło: Rozmowa z Jiřím Karasem Jůzlem, Český rozhlas Hradec Králové, 26.02.2019.

autor Marek Mozołowski
źródła:
https://www.trampsky-magazin.cz
Na chvíli být Jackem Londonem. Jiří Karas Jůzl zažil 10. Celosvětový trampský potlach v Texasu. hradec.rozhlas.cz
